Gwoli szybkiego wprowadzenia w moją osobę: jestem programistą i posiadam na stanie dwójkę dzieci oraz wspaniałą żonę, dostępną (w ograniczonym zakresie opcji ;)) pod adresem zona-programisty.blogspot.com Generalnie jest ona niezwykle mądra, wspaniała, inteligentna i rozgarnięta, mimo że dziś przesoliła ciasto. Tak, ciasta się nie soli, ale opakowania z solą i cukrem wyglądają tak podobnie.
Pisywać regularnie tu chyba nie będę, nie będę też opisywał co dzisiaj jadłem, dlaczego nie jadłem i kto co powiedział, co mi teraz przeszkadza, albo kogo kocham lub nie kocham albo ten ktoś mnie nie kocha, a ja go kocham i... no tego nie będzie.
Z zainteresowań, to lubię palić papierosa przy laptopie i popijać winem ;).
Konkurs na początek: co może chcieć kobieta leżąca na łóżku, twierdząca, że zjadłaby coś dobrego, przy czym nie potrafi tego określić, nie jest w ciąży i nie przyjmuje propozycji jechania do Tesco o 23 po COKOLWIEK, byle tylko była szczęśliwa i radosna i nie marudziła niczym głodny gołąb żebrający o resztki kebabu? Bo póki co skończyło się na stwierdzeniu "nic nie chcę" i wpatrzeniu się w ekran z miną zaprezentowaną poniżej
